Wy pewnie też macie jakieś swoje codzienne rytuały…
Ja muszę każdego dnia mieć słodką chwilę na przeczytanie kilku lirycznych wersów, kubek herbaty na kilkadziesiąt stron prozy, godzinę przyglądania się chłodnym okiem swojej gazecie, chmurę albo dziwny kształt gałęzi, które zatrzymają na ułamek sekundy mój wzrok.
W sumie to tylko kilka chwil… Ale jeśli zabraknie ich w ciągu dnia, to jakby nie był mój dzień.