Bez Ciebie miasto jest inne, niekompletne. Poukładałam niewidzialne puzzle, które dostałam w pakiecie razem z Tobą. A Ty znikasz. Stoję przed tymi puzzlami i nawet nie wiesz, jak bardzo prowokuje mnie widok tego krajobrazu bez jednego puzzla. Jakby całość miała się zaraz rozsypać. Jakby to miasto bez Ciebie straciło ochotę, żeby wylegiwać się na mapach Polski. Nie zdziwię się, jeśli dzisiaj nie będzie go w pogodynce. Nie zdziwię się, jeśli jutro wstanę, a za oknem będzie pusta przestrzeń i może kilka zdziwionych ptaszysk na parapecie.
Brakujący puzzel doprowadza do szału. Bo żaden inny nie pasuje.