Symfonia

Posted on Maj 30, 2012

Posłuchaj wieczorem najcichszych dźwięków, które przelatują między naszymi balkonami. Można by usłyszeć przelatujące w ciemności ptaszyska albo dźwiękową oprawę schadzek bezdomnych kotów. Można by. Ale dzisiaj rzeczywistość się nie rymuje. Dzisiejszy wieczór ktoś nam pisze surową prozą, jakby chciał porąbać cały jego urok na kawałki.

Ten wieczór to wyrafinowana symfonia pijaństwa, dźwięki otwierania puszek piwa, głuche dźwięki wyciągania korków z butelek wina. Pobrzękiwanie szkła i rozmowy o niczym. Głosy, które wychodzą przez otwarte balkony i wpraszają się do sąsiadów. A sio mi z mojego balkonu! Ja tu swoje mam niebo i swoje dobranoc. Prywatne gwiazdy i noc na własność. Mam zamiar dopić MOJE sprawy :)

Read More

Północ

Posted on Maj 27, 2012

Mogłabym powiedzieć, że „to tylko taniec”, ale nie powiem.

Bo taki taniec jest zawsze „aż” :)

Nouvelle Vague - Dance With Me

Read More

Wiedeń

Posted on Maj 26, 2012

Karuzela to abstrakcja w najczystszej postaci. Już huśtawki wydawały mi się wymysłem psychopatów, ale karuzela bije rekord.  „Urządzenie obracające się wokół własnej osi przenosząc osoby siedzące na obrzeżu koła, na siedzeniach w kształcie zwierząt lub pojazdów” – oto, co  tworzy istota rozumna.

Ale karuzele mnie kręcą, przyznaję. Diabelskie młyny – diabelsko.

Ten w Wiedniu to chyba najwolniejsza karuzela świata, ale za to z boskim widokiem. Zwłaszcza o mojej ulubionej porze dnia, gdy jest już za ciemno na dzień, ale za jasno na wieczór.

Read More

Lost

Posted on Maj 24, 2012

“Some things were better lost than found.”
― Stephen King, The Dead Zone

Read More

Spojrzenia

Posted on Maj 21, 2012

W sklepie z okularami jest dość nieswojo. Setki szkieł, zza których nie ma spojrzeń.

Setki nanośników i zauszników – jak może być tutaj poważnie?

Ściany wyłożone okularami pod sam sufit, a pod ladą futerały, ściereczki, łańcuszki.

Okulary są jak część ciała – dziwnie przymierza się część ciała. W tej ci pasuje, w tej nie bardzo. Ta jest za duża, a tamta uciska nos. Dziwny to sklep, w którym kupujesz część ciała. Ale warto do niego zaglądać… Tak tylko chciałam rzucić okiem (rzucanie okiem u optyka ma nieprawdopodobny sens:) i znalazłam prawdziwy skarb.

Kupiłam przepiękną ściereczkę do okularów, z mikrofibry, z obrazem Normana Rockwella. Opakowana w maleńkie pudełeczko z zapięciem na rzep. Moje okulary wiercą się na nosie, żeby dać się przetrzeć tym cudem ze Studia Hi-Look.

PS „Nasze spojrzenia nie robiły nic, tylko latały na przełaj aż się ciasno zrobiło. Spojrzenia zajmują dużo miejsca na świecie”.

Read More