Wielki

Posted on Kwi 17, 2013

W jedną noc mógłby stać się moją ulubioną książką, czytaną z ogromnym smakiem, kęs po kęsie, od zmierzchu do świtu.  Jest w nim mnóstwo mądrości. Niektórzy ludzie noszą wielkość w sobie i gdy ich spotykam, to miasto wydaje mi się o wiele ciekawsze.
Tylko że ci ludzie idą własną ścieżką – nigdy nie ma ich tam, gdzie coś się dzieje.
Ale może dlatego mam szczęście ich spotykać, bo też unikam bezsensownego tłumu.

 

Read More

Atelier

Posted on Kwi 13, 2013

Marzy mi się pracownia. Jakieś poddasze, do którego tylko ja miałabym klucz. Krzywy, zardzewiały – żeby nikt nie zgadł, jak wspaniałe miejsce otwiera.

Atelier. Płótna, pachnące płyty pilśniowe, otwarte okno. Bobki wyschniętych farb, wyciśniętych wczoraj, kiedy do późnej nocy malowałam portret. Nieporządek.

Na co dzień muszę mieć wszystko poukładane. A w pracowni byłby nieład. Brudny fartuch, w kąt rzucona sukienka. Plamy na skórze i żadnego stresu, że coś się pobrudzi. Wszystko byłoby brudne, kolorowe.

Jednej osobie dorobiłabym klucz.

Read More

*

Posted on Kwi 2, 2013

Powstaje jeden człowiek z dwóch, bez płci, bez odrębności. Takie są moje myśli. Swobodne, nieskończone, rozmazane. Stopione z jego myślami. Powoli mnie relaksują i zasypiam, a „Twoja twarz gasi świecę”, jak pisze Hartwig. „I słońce zapala”.

Read More