Piąty element

Posted on Paź 28, 2013

Zrozumienie. Podziw. Przywiązanie. Troska.

 

Pożądanie.

Read More

Szukając

Posted on Paź 18, 2013

„Gdy za­kocha­ni całują się po po­liczkach, to znaczy, że błądzą po omac­ku, szu­kając swych ust”.
Emil Zola

Zola powiedział, Magritte namalował, mi pozostaje się uśmiechnąć :)

Rene Magritte – The Kiss (1951)

Read More

Krwiobieg

Posted on Paź 15, 2013

http://www.youtube.com/watch?v=gRwFRMGpTWg&feature=player_embedded

Nabieram ten utwór w strzykawkę – i wstrzykuję go w żyły. Zostałam narkomanką uzależniając się od melodii, która przywodzi na myśl… To rodzaj sublimacji pewnie – nie mogąc zażywać człowieka, odnajduję go w słowach i melodiach, które wstrzykuję w swój krwiobieg, by chociaż śnić, by chociaż mieć omamy, by chociaż przeżyć fantazje.

To rodzaj obok-rzeczywistości, labiryntu emocji, z którego nie ma wyjścia, wchodzi się tylko głębiej i niżej, jak w nałóg. I to daje ukojenie, uśmiech i spokój. Melodia, wiersz, rzeźba – oto niegroźne substytuty człowieka, którego nie ma na wyciągnięcie ramion (pokłutych przez sublimacyjne zastrzyki).

Read More

Puklerz

Posted on Paź 12, 2013

Zazwyczaj instrumenty przeszkadzają sobie i przekrzykują się. U Gabrieli Anders wpadają sobie w ramiona. Gitara splata się w uścisku z akordeonem i ludzkim głosem. Pięciolinie jak witki muskają ściany w moim pokoju. Świat drży. Nie wyłapuję różnicy między melodyką, harmoniką a rytmiką. Pod tym względem nie rozumiem muzyki. Rozumiem słowo: strofy, wersy, sylaby i rymy. I mniej więcej znam obsługę wielkiej maszyny metaforycznego języka. Dlatego lubię też malarstwo. Wiersz = obraz.

Tekst i obraz mogą mnie niepokoić, przekonywać, zastanawiać, poruszać. Mogę je analizować, polemizować z nimi i negować ich przesłania.

A muzyka? Ma mi dawać przyjemność. Z tekstem i obrazem mogę mieć relację.
Z muzyką mogę chodzić do łóżka.

„Poczucie ciągłości życia zależało od drobnych, cielesnych wrażeń. Błahostki codziennego życia były puklerzem dla duszy” (z Conrada). Ta piosenka jest drobnym cielesnym wrażeniem, którego nie deprecjonuję, po prostu nadaję mu odpowiednią rolę – niech witkami pięciolinii muska mój pokój, uszy i sen. A jeśli zechcę zrozumieć tekst, i tak oderwę go od muzyki.
http://www.youtube.com/watch?v=xMQAE0SV3q8&feature=player_embedded

Read More