Ludzie

Posted on Lis 30, 2013

„(…) nie można bliżej, intymniej; moja łyżeczka w jego filiżance, jego niedopałek w jej talerzu.”

/Manuela Gretkowska, „Podręcznik do ludzi”/

Read More

Na szerokość kołdry

Posted on Lis 27, 2013

„Ze straszliwie pustego Krakowa wysłałem Ci kartkę. Tonął w błocie i w mojej paskudnej nostalgii, żeby już nie powtarzać w nieskończoność słowa „tęsknota”. Tęsknię do Ciebie przez stół, przy którym siedzimy, tęsknię z fotela na fotel obok, w teatrze czy kinie (…), z łóżka w którym leżę, (…) na szerokość kołdry, która okrywa nas oboje, też potrafię tęsknić do Ciebie – przez drzwi łazienki, w której się kąpiesz, i przez schody, po których idziesz do mnie, i przez naskórek mój, szczelnie przywarty do Twojego”.
(Jeremi Przybora do Osieckiej, „Agnieszki Osieckiej i Jeremiego Przybory listy na wyczerpanym papierze”).

Henri de Toulouse-Lautrec

Read More

Ąri

Posted on Lis 27, 2013

– Ąri! – mówiła do dziecka. Dziecko się śmiało, jak połaskotane tym śmiesznym słowem. Potem przewracała kartki i palcem dotykała przedrukowanych litografii, które dla dziecka były bezładem kresek, rysunkiem innego dziecka.

– Ąri! – znienacka mówiła znowu, a dziecko na nowo wybuchało śmiechem. Śmiertelnie poważny był Bolek i Lolek. A całkowicie śmieszny był Tulus Lotrek. Ąri Tulus Lotrek.

– Był taki mały, malutki – mówiła mama. – Był bardzo chory.

Dziecko poważniało, tłumacząc sobie pewnie tą chorobą, że Ąri tak brzydko malował.

– Miał króciutkie nóżki, o takie króciutkie – oddalała kciuk od palca wskazującego, a dziecko rozdziawiało buzię z przerażenia. A potem:

–  Ąri! – i znowu śmiech.