Na receptę

Posted on Sty 31, 2015

Szymborską i o Szymborskiej powinno się czytać dla morale, dla serca, dla umysłu. Lekturę mógłby zalecać psycholog, kardiolog, geriatra i okulista. Ale przez czytaniem należy skonsultować się ze wstępem książki lub farmaceutą.

Boli, kiedy widzę „Czarną piosenkę” w jakichś wyliczankach największych książkowych rozczarowań minionego roku. Czy ludzie siadają do tomiku, nie czytając wstępu? Ten tomik stworzył jako bardzo osobisty prezent dla Szymborskiej jej mąż, Adam Włodek, w latach, kiedy nikt jeszcze nie przeczuwał Nobla. Ona by sama tych wierszy nigdy nie wydała…

„Czarna piosenka” jest dla koneserów. Taaak, są książki, które trzeba by ludziom „wydzielać”, żeby nie wpadły w byle jakie ręce.

Przepiękna jest biografia Szymborskiej zatytułowana „Pamiątkowe rupiecie”. Muszą ją tu odnotować, żeby mi się kiedyś przypadkiem nie pomyliła z „Zachwytem i rozpaczą”. „Rupiecie” to właściwie Szymborska przepisana na papier: ze swoim dowcipem, mądrością, mnóstwem zagwozdek. A „Zachwyt i rozpacz” to zbiór wspomnień o Noblistce, z których tylko kilka pobudza, a reszta znalazła swoje miejsce w tym tomie jakby na siłę. Poza tym większość wspominających ma jednak przykrą właściwość: wspominają siebie, nie Wisławę. Wypada znać – ale nie wszystko, co wypada, musimy robić z przyjemnością.

10410220_10205797797049877_985706455676462768_n   10941419_10205880422635465_6534931457268746038_n

 

Read More

Umarł król, niech żyje król

Posted on Sty 26, 2015

Konwickiego tu nie odnotowałam, bo nie pojęłam jego śmierci. Dopiero wczoraj się na nią zgodziłam, gdy znalazłam następcę. We Francji. Modiano. Laureat tegorocznego Nobla ma zapach fabuł Konwickiego. Albo i odór rozkładającego się społeczeństwa.

Read More

Temat

Posted on Sty 11, 2015

Powiedziała:

– Bylibyście jak Szymborska i Miłosz!

Najpierw wybuch śmiechu, potem krótka myśl, że rzeczywiście trochę tak, a potem… stanowcza zmiana tematu.

:)

Read More