„Zastałeś mnie przy pracy. Przepraszam za kurz na mojej bluzce. Rzeźbię w marmurze sobą”.

Camille Claudel

Pięknie rzeźbiła. Rzeźbienie jest pieszczotą, zawsze tak uważałam. Malarstwo odrobinę – ten ruch miękkiego pędzla po chropowatej skórze płótna – ma w sobie coś erotycznego. Ale rzeźbienie bardziej. Rzeźbienie jest najpiękniejszym dotykiem z możliwych. Posągi, rzeźby, pomniki są ukształtowane zmysłem.

Kobiety do tej pory były tylko modelkami, Camille Claudel dumnie stanęła po drugiej stronie i całą swoją namiętność pchnęła w kamień i brąz. Przy pracy musiała być piękna. A kurz na bluzce był z pewnością najbardziej zmysłowym strojem na jej kruchym i chrupkim ciele, o które codziennie ocierał się Rodin.