Mała czarna kawa i wielka melancholijna latte. Co nas różni? Że nie znając wiersza Herberta, umiesz go zinterpretować na pięć, a ja pierwsze, co robię, gdy wracam do domu, sięgam do tego wiersza. Ty będziesz mieć pięć, a ja będę rozumieć wiersz. Kto wygrywa? Najfajniejsze jest to, że według mnie – Ty, a według Ciebie – ja. I dlatego się przy tej kawie zasiedzieliśmy.