Wieczna stylizacja. Wieczne szukanie swojego stylu, wieczne naśladowanie cudzego. Podkręcanie atmosfery metaforyką trzeciej świeżości, ciągłe owijanie w beee-wełnę, tajemniczość która przykrywa nieumiejętność wysłowienia się szczerze i jasno. Często strach, bo czytają znajomi.
Oryginalność, której kształt jest pospolity.
W życiu ucieczka w tłum, by być jednym z wielu.
Na blogu wysiłek, by się wyróżnić.
***
Wszyscy chcemy mówić, mówić, mówić.
O sobie, jak ja teraz. A może nie o sobie…